Beauty

Problemy wynikające ze współtworzenia bloga z innym autorem


Możliwość współtworzenia treści z innymi autorami posiada wiele platform blogowych, takich jak WordPress, czy Blogger. Pomimo korzyści wynikających z zyskania nowych postów, na administratora czekają również pewne problemy. Jeśli ty stanąłeś przed dylematem, czy warto zaprosić współautora lub też stać się jednym z nich (jeśli blog nie jest twój), rozważ wymienione poniżej sytuacje problemowe oraz poznaj sposoby ich rozwiązywania.

Jeśli jesteś tylko autorem czyjegoś bloga

1. Zostaniesz usunięty z grona redaktorów - jeśli współtworzony blog nie jest twój, co sprawi, że cała twoja praca pójdzie na marne, a ty nie uzyskasz żadnych korzyści, chyba że piszesz odpłatnie.


Rada: Treści publikowanych postów zapisuj, tak by nie stracić ich, jeśli po usunięciu cię z grona autorów admin skasuje je z publikacji, a że posiadasz do niech prawa autorskie, będziesz mógł wykorzystać je na własnym blogu.

Jeśli to ty jesteś administratorem bloga

1. Spadnie reputacja twojego bloga, jeżeli dodawane przez autora posty będą niskiej jakości. Jeżeli do tej pory pisałeś sam i mocno przykładałeś się do pracy, kilka nic niewnoszących postów z pewnością niekorzystnie wpłynie na reputację, którą zdążyłeś sobie już wyrobić.

Rada: Przed opublikowaniem posta przez autora poproś, by przesłał ci go mailem do zatwierdzenia. Dzięki temu unikniesz treści, które ci nie odpowiadają.

2. Utracisz część postów, jeżeli współautor wypisze się (lub ty to zrobisz) z grona autorów. Na Bloggerze będą to obrazki, gdyż po ich przesłaniu, trafiają one na konto redaktora i dopiero umieszczane przez niego w treści posta. Odłączenie konta redaktora od twojego bloga skutkować będzie tym, że obrazki przez niego umieszczone przestaną się wyświetlać.

Rada: Umów się, że wszyscy autorzy umieszczane w postach obrazki będą wysyłać na jakiś zewnętrzny hosting plików, bez konieczności zakładania konta użytkownika (by sami ich nie skasowali), inny niż Google, np. TinyPic, FreeImageHosting czy PostImage.

3. Przygotuj się na dużą rotację redaktorów, gdyż najczęściej rezygnują oni po umieszczeniu jednego lub kilku postów. Ciągła zmiana może spowodować rozdrażnienie u czytelników oraz wrażenie, że administrator niezbyt poważnie traktuje swoją blogową pracę.

Rada: Przed publikacją pierwszego posta, wymagaj od redaktora, by przesłał ci mailem kilka przygotowanych przez siebie treści tak, byś widział, że rzeczywiście zależy mu na współpracy i nie jest to płomienny zapał.

4. Jako administrator jesteś odpowiedzialny za treści zamieszczane na blogu, dotyczy to również twoich współpracowników. Powinieneś zastosować umiarkowane zaufanie i starać się kontrolować na bieżąco publikowane treści.


Rada: Nie ma lepszego sposobu, by jako pierwszym dowiedzieć się o publikacji nowego wpisu, niż zasubskrybowanie kanału RSS swojego bloga. Dzięki temu w miarę szybko będziesz mógł skasować post, który łamie postanowienia regulaminu. Jeżeli posiadasz kanał RSS na Feedburner, to możesz włączyć opcję automatycznych powiadomień mailowych o publikacji nowych postów.

5. Jeżeli współpracujesz z kilkoma autorami, na blogu może powstać chaos, spowodowany zbyt dużą różnicą treści lub wręcz powtarzającymi się zagadnieniami. Czytelnicy z pewnością zauważą ten bałagan, który spowoduje wrażenie niespójności tematyki bloga.


Rada: Omów z redaktorami dziedziny, którymi będą się zajmować, gdyż bez żadnych wytycznych nie będą oni w stanie stworzyć treści z których ty będziesz zadowolony.

6. Stracisz dostęp do panelu zarządzania własnego bloga, jeżeli współautorowi przyznasz funkcję administratora. Będzie mógł on odebrać ci tę funkcję lub też całkowicie usunąć z grona autorów. Możliwa jest również utrata treści lub całego bloga.


Rada: W przypadku Bloggera, Google nie rozstrzyga prywatnych sporów, także dla własnego bezpieczeństwa nie przyznawaj nikomu funkcji admina. Regularnie rób kopie zapasowe treści i kodu szablonu.

7. Twój blog zostanie zablokowany lub trafi na listę stron ze złą reputacją, jeżeli współautor zamieści w poście szkodliwy skrypt, zawierający wirusy lub powodujący inne niedozwolone działania na komputerach czytelników odwiedzających twojego bloga.


Rada: Każdy opublikowany przez redaktora post przeglądaj w trybie edycji HTML, gdyż czasem tylko tam możesz wyłapać podejrzany skrypt i szybko go usunąć.

Podsumowanie

Przyjmując nowego autora do współtworzenia treści bloga z pewnością sporo zyskasz - o ile będzie to lojalna i obowiązkowa osoba. W przeciwnym razie możesz liczyć się z masą strat. Dlatego jeżeli nie znasz dobrze swojego współpracownika zastanów się, czy warto podjąć ryzyko zaprzepaszczenia swojego czasu na tworzenie treści oraz pozycjonowanie bloga. Pamiętaj, że reputację tworzy się latami żmudnej pracy, a jedno niewłaściwe działanie drugiej osoby może spowodować, że wszystko runie w jednej chwili, niczym domek z kart...

Instagram